Ech
Czuję się raczej bardzo średnio. Usunęłam ostatnio konto na wykopie, myśląc, że odcięcie się od osób typu wykopowego poprawi moje samopoczucie i przy okazji będę mieć czas i motywację na zajmowanie się rzeczywiście ważnymi sprawami. Jak można zgadnąć nic się nie wydarzyło pozytywnego. Codziennie biorę leki od psychiatry I co? I gówno. Nie czuję się po nich lepiej, tylko śpię, ale spać akurat lubię, bo to prawie jakbym nie żyła, więc może jest jakiś promyk. Psychiatra kazał obowiązkowo zapisać się na psychoterapie indywidualną, ale nie mam na nią pieniędzy. A poza tym, kiedy myślę, że mam wydać w perspektywie trzech lat ok. 18 tysięcy na moje zdrowie psychiczne to mi się odechciewa. Dzwoniłam do poradni psychiatrycznych w moim mieście i okolicach, ale nie mają póki co terminów. Będę dzwonić też na początku roku, może wtedy coś się znajdzie.